W piątkowym meczu było wszystko to, co kochają kibice: dużo podbramkowych sytuacji, rzuty karne i gole.
To było spotkanie równorzędnych drużyn, chociaż ich miejsca w tabeli po 4. kolejkach (Resovia – 2, Sokół – 12) mogły dać złudne wrażenie, że Sokół jest skazany na wysoką porażkę.
Mecz lepiej rozpoczęła Resovia, która na ok. 15 minut zdominował gospodarzy. Resoviacy próbowali narzucić swój styl gry, jednak biało-zieloni wytrzymywali napór rywala. W pierwszych minutach meczu Sokół odpowiedział silnym strzałem Kubiaka, jednak bramkarz Resovii był na posterunku.
Po kwadransie gry coraz śmielej zaczęli poczynać sobie gospodarze. Minął lęk przed wiceliderem rozgrywek. W 19 minucie Dawid Retlewski silnym, płaskim strzałem posłał piłkę w kierunku bramki Resovii, jednak ta – zamiast wpaść do siatki – obiła słupek bramki bronionej przez Jakuba Tetykę. Minutę później arbiter nie uznał gola strzelonego przez Retlewskiego (spalony). Trzecią sytuację minutę później wykorzystał Wiktor Smoliński, wyprowadzając biało-zielonych na prowadzenie.
Kolejne 25 minut meczu to była nieustępliwa walka o dominację. Walka często przerywana faulami. Tuż przed przerwą Resovia mogła doprowadzić do remisu. W 42 minucie Adrian Małachowski nie wykorzystał jednak doskonałej okazji, jaką było podyktowanie rzutu karnego za zagranie ręką jednego z piłkarzy Sokoła. Małachowskiemu na przeszkodzie stanął Mateusz Mędrala, który w swoim ligowym debiucie w biało-zielonych barwach obronił strzał rywala.
Zmiana stron przyniosła szybką bramkę dla Sokoła. Kilka sekund po gwizdku wznawiającym drugą połowę bramkę dla Sokoła zdobył Aleksander Kubacki. W kolejnych minutach gra się zaostrzyła. Rzeszowska drużyna za wszelką cenę chciała doprowadzić do zmiany niekorzystnego wyniku. Przez wiele minut Sokół pozostawał jednak niepokonany, kontrując rywala, ale nie potrafił wykorzystać nadarzających się okazji. Rzeszowianie próbowali odwrócić losy meczu, lecz mieli sporo problemów i łapali kolejne żółte kartki.
Rozstrzygnięcie przyniosła końcówka meczu. Najpierw tuż obok bramki (84′) piłkę posłał Retlewski. W 88 min sędzia po raz drugi dla Resovii podyktował rzut karny. Tym razem do piłki podszedł wprowadzony na boisko w 55 min Dawid Bałdyga. Przy jego strzale nie miał szans Mędrala. Dwie minuty później ten sam zawodnik doprowadził do wyrównania. Sokół mógł w doliczonym czasie gry przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak silny strzał z trudem obronił Tetyka.
21′ Wiktor Smoliński, 46′ Aleksander Kubacki – 88′ Dawid Bałdyga (rz.k.), 90′ Dawid Bałdyga
Sokół: Mędrala – Kaptur, Bartosiak, Kragul-Grobla (ż.k.), Smoliński – Wawrzynowicz, Laskowski, Kubiak (81′ Wandachowicz), Kubacki (63′ Zimmer), Śliwa (81′ Stachowicz) – Retlewski (ż.k. – 86′ Kulawiak)
