Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 4. minucie Szymon Kwapisz dał Stali prowadzenie, stawiając kleczewian w trudnej sytuacji. Sokół nie stracił jednak koncentracji i konsekwentnie szukał swojej szansy na wyrównanie.
Odpowiedź przyszła jeszcze przed przerwą. W 33. minucie Jakub Antczak wpisał się na listę strzelców, przywracając remis i otwierając spotkanie na nowo.
Po zmianie stron biało-zieloni poszli za ciosem. W 66. minucie Kacper Śpiewak zdobył drugą bramkę dla Sokoła, wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Tym razem to gospodarze musieli szukać sposobu na odrobienie strat.
Stal próbowała doprowadzić do wyrównania, ale wynik nie uległ już zmianie. Sokół wywiózł z trudnego terenu zwycięstwo 2:1 i dopisał do swojego dorobku niezwykle ważne trzy punkty.
Zwycięstwo w Stalowej Woli ma istotne znaczenie również w kontekście ligowej klasyfikacji. Przed 14. kolejką Sokół miał na koncie 12 punktów i zajmował 15. miejsce w tabeli. Wygrana pozwoliła powiększyć dorobek do 15 punktów.
To ważny krok w walce o poprawę pozycji i oddalenie się od dolnych rejonów zestawienia. Warto podkreślić, że ostatnie ligowe występy przynoszą zespołowi kolejne powody do optymizmu. W poprzedniej kolejce Sokół pokonał rezerwy Śląska Wrocław 4:2, a teraz potwierdził dobrą dyspozycję, zdobywając punkty na wyjeździe z wymagającym rywalem.
Dla porównania, Stal przystępowała do spotkania z dorobkiem 19 punktów i serią trzech kolejnych zwycięstw ligowych. Wygrana Sokoła przerwała tę passę gospodarzy.
Końcówka października jest intensywna, ale przynosi kibicom Sokoła wiele powodów do zadowolenia. Zespół najpierw wywalczył historyczny awans do 1/8 finału STS Pucharu Polski, następnie wygrał ligowe spotkanie ze Śląskiem II Wrocław, a teraz potwierdził swoją wartość w Stalowej Woli.
Dwa kolejne ligowe zwycięstwa to sześć punktów, które mogą mieć duże znaczenie w dalszej części sezonu. Najważniejsze, by biało-zieloni utrzymali tę dyspozycję i przełożyli ją na kolejne spotkania.