Klub Sportowy Sokół Kleczew

Porażka Sokoła z Wartą Poznań (2:3)

21 września 2025

W ramach 9. kolejki Betclic 2. ligi Sokół Kleczew rozegrał wyjazdowy mecz z Wartą Poznań. Spadkowicz z Betclic 1. Ligi wygrał dwa mecze z rzędu oraz nie przegrali siedmiu meczów z rzędu. Sokół natomiast odniósł 17 września zwycięstwo 4:1 nad Chjniczanką Chojnice, a wcześniej zremisował 2:2 z Podhalem Nowy Targ. Forma obydwu drużyn mogła zatem przełożyć się na bardzo dobre mecz i tak też się stało.

Na początku spotkania zarysowała się delikatna przewaga gospodarzy. Już w 4. minucie Warta stworzyła sobie dogodną okazję do zdobycia gola po rzucie wolnym. Stały fragment gry wykonywał Marcel Stefaniak, który technicznym strzałem w lewy róg bramki nie dał Karolowi Szymkowiakowi żadnych szans.

Podopieczni trenera Pozorskiego po stracie bramki nie potrafili odpowiedzieć w przekonujący sposób. W 19. minucie padł kolejny gol dla Warty. Marcel Zylla znakomicie odnalazł się w polu karnym, wykorzystał dokładne dośrodkowanie jednego z partnerów i głową skierował piłkę do siatki. Od 20. minuty Sokół przegrywał już 0:2.

Warta napierała, a w 23. minucie Filip Waluś otrzymał piłkę około 30 metrów od bramki, podprowadził ją i uderzył zza pola karnego. Futbolówka minimalnie przeleciała nad poprzeczką bramkarza Sokoła. Po tej akcji coraz częściej do głosu zaczął dochodzić Sokół i na dłużej przenosić grę na połowę Warty. W 32. minucie Sokół egzekwował rzut wolny z okolic pola karnego, jednak strzał głową pewnie wyłapał Leo Przybylak.

Kilka minut później, w 38. minucie, bramkarz Warty popisał się kapitalną interwencją, broniąc groźny strzał z piątego metra. Sokół był bardzo bliski zdobycia kontaktowego gola jeszcze przed przerwą i dopiął swego. W 44. minucie wyprowadził szybką kontrę, a piłkę otrzymał Oskar Kubiak, który zdecydował się na mocne uderzenie z około 25 metrów. Strzał kompletnie zaskoczył wszystkich – piłka wpadła w lewy róg bramki i do przerwy było już tylko 2:1.

Po zmianie stron kleczewianie rozpoczęli bardzo energicznie. Już w 47. minucie rzut wolny wykonywał Konrad Kargul-Grobla, lecz piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Leo Przybylaka. Cztery minuty później odpowiedziała Warta. Gospodarze wyprowadzili atak pozycyjny, a Filip Waluś dośrodkował w pole karne z prawej strony. Tam znakomicie odnalazł się Marcel Stefaniak, który precyzyjną główką umieścił futbolówkę w siatce, przywracając Warcie dwubramkowe prowadzenie.

Jednak Sokół nie zamierzał się poddawać i po stałym fragmencie gry zdobył drugiego gola, sprawiając, że emocje sięgnęły zenitu. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Sokoła w 65 minucie piłka trafiła przed pole karne do Nikodema Stachowicza, który głową skierował ją w pole karne. Z bliskiej odległości piłkę do bramki posła Maciej Śliwa.

W końcówce Sokół mocno naciskał, a gospodarzy przed utratą prowadzenia uratowała interwencja Kacpra Szymanka, który wybił piłkę z linii bramkowej. Ostatecznie Warta zwyciężyła 3:2.

Trener Tomasz Pozorski tak skomentował mecz na konferencji prasowej:
Weszliśmy bardzo słabo w to spotkanie. Najpierw kapitalne uderzenie Marcela z rzutu wolnego, później brak kontroli nad zawodnikami w naszym polu karnym. Mocno walczyliśmy o odwrócenie wyniku. Sytuacja, która dała nam bramkę, była najmniej oczywista z kilku stworzonych – mieliśmy cztery okazje po stałych fragmentach, a wykorzystaliśmy tę jedną, gdy Oskar Kubiak dostrzegł źle ustawionego Leo Przybylaka i zdecydował się na strzał. To trafienie utrzymało nas w grze i dało nadzieję na korzystny rezultat.
Po przerwie znów popełniliśmy błąd – tym razem przy wczesnym dośrodkowaniu w kryciu indywidualnym – i straciliśmy kolejną bramkę. Znowu musieliśmy gonić. Nie chcę tłumaczyć siebie ani zawodników, ale ważnym czynnikiem w kontekście tego meczu było to, że zaledwie 48 godzin wcześniej graliśmy z Chojniczanką. Oczywiście nie jest to żadnym usprawiedliwieniem, jednak miało wpływ na naszą dyspozycję i brak świeżości w atakach, zwłaszcza w trzeciej tercji boiska.
Warta, mimo że młoda – choć, z tego co wiem, średnia wieku jest nieco wyższa niż u nas – wykazała się bardzo dużą dojrzałością i konsekwencją w grze, dzięki czemu dowiozła zwycięstwo.
Na koniec chciałbym podziękować naszym kibicom za obecność i wsparcie przez całe spotkanie. Liczę na to, że nie zabraknie ich także w kolejnym meczu.

Warta Poznań – Sokół Kleczew 3:2 (2:1)

4′ M. Stefaniak, 19′ M. Zylla, 51′ M. Stefaniak – 44′ O. Kubiak, 65′ M. Śliwa

Sokół: Szymkowiak – Kargul-Grobla, Kaptur (79′ Janiszewski), Bartosiak, Zimmer, Kubiak (62′ Stachowicz), Laskowski (52′ Kulawiak), Śliwa – Kubacki (46′ Wandachowicz (ż.k.)), Sangowski (62′ Iwiński), Retlewski

Zdjęcie za: sportowy-poznan.pl (fot. Tomasz Deska)

SPONSOR STRATEGICZNY

PARTNER WSPIERAJĄCY SOKOŁA KLECZEW

SPONSORZY TWELFTH PLAYER +

SPONSORZY TWELFTH PLAYER

SPONSORZY WSPIERAJĄCY

PARTNERZY MEDIALNI