Sokół nie przegrał ósmego pod rząd ligowego meczu, jednak w dwóch ostatnich kolejkach zremisował – 1:1 z Pogonią II Szczecin, a w 25. kolejce u siebie z Flotą Świnoujście 0:0.
Flota to dla trzecioligowca z Kleczewa trudny przeciwnik. Mimo, że w ostatnim czasie, zarówno w rundzie jesiennej, jak i teraz, Sokół prezentuje się na boisku lepiej, to jednak nie umie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Jesienią było 1:1, teraz – bezbramkowo.
Biało-zieloni mieli więcej z gry. Lepiej aranżowali sytuacje podbramkowe, lepiej bronili i skuteczniejsi byli w odbiorze piłki.
W sobotnim meczu biało-zieloni oddali ok. 20 strzałów, w tym pięć celnych, przy ośmiu (jeden celny) strzałach rywali znad Świny. Po strzałach Kubackiego, Sopoćki czy Briknera piłka lądowała na słupku i poprzeczce bramki bronionej przez Flotę, była wybijana przez obrońców drużyny ze Świnoujścia z linii bramkowej albo minimalnie przelatywał obok bramki.
Sokół:
Szabłowski – Kaptur, Bartosiak, Andrzejewski, Słowiński – Iwiński (ż.k.), Knera (64′ Kulawiak), Kubacki (73′ Kwiatkowski), Sopoćko, Brikner – Retlewski
